Tak jak wczoraj wspominalem jestem.


Tzn. jest nowy wpis, bo ja jestem zawsze :)
Przez ostatnie dni bawiłem się w lakiernika. Efekty mojej pracy są zadowalające, przynajmniej jak dla mnie.
W pierwszej kolejności pomalowałem manetkę z przełącznikami do kierunkowskazów, o której wspominałem w ostatnim wpisie (fot. 1). Na początek po całkowitym zdemontowaniu ich pomalowałem je podkładem na czerwono, podobnie jak mocowanie kierunkowskazów, gdyż pojawiła się na nim rdza (fuj), (fot. 2). Gdy już pomalowałem te części na czarno stwierdziłem że nie jest źle (fot. 3, fot. 4). Kiedy tak sobie malowałem, stwierdziłem że mocowanie bagażnika też wymaga odświeżenia, więc zostało machnięte na czarno, jak większość części, (fot. 5).

Hmm trochę się tych zdjęć zrobiło... aby je zobaczyć, zapraszam tutaj, czyli na mój fan page, nie będę tutaj robił dodatkowego spamu.

Jeśli podobał Ci się wpis lub efekt mojej pracy zostaw komentarz, tutaj lub pod zdjęciem.